niedziela, 15 lutego 2015

Robótki?

Witam!
Dzisiaj będzie mało interesujący wpis. Nie mam pomysłów. Skończyły się. Nie wiem, co mam dalej robić z tym blogiem. Nie mam pomysłu na zdjęcia. Kompletne 0! Ale.... przynajmniej wiem, co mam robić na szydełku i o tym będzie ten wpis. Jakiś czas temu, moja koleżanka zaczęła "szydełkować" i w sumie mi też się to spodobało. Troszkę poszperałam w internecie i okazało się, że to nie jest takie trudne! Najpierw nauczyłam się robić aniołki, później bransoletki beading aż doszłam do robienia maskotek/lalek/zabawek. Szczerze? Fakt, zajmuje to dość dużo czasu, ale satysfakcja ze zrobionej własnoręcznie rzeczy jest ogromna! + można na tym zarabiać. Właśnie... jeśli jesteście ciekawi postępów moich oraz koleżanki to serdecznie zapraszam na świeżo założony blog!
http://sklep-kanion.blogspot.com
Nie wiem, czy was to zainteresuje, ale zawsze można próbować. Mamy zamiar wrzucać tam też tutoriale oraz darmowe wzory. To chyba tyle na dzisiaj. Jeśli chcecie coś konkretnego przeczytać, to śmiało podawajcie tematy w komentarzu. [Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo proszę].
Poniżej możecie zobaczyć 2 moje prace i do przeczytania!




środa, 4 lutego 2015

04.02.2015

Cześć!
Dzisiaj mam dla was kolejną dawkę moich zdjęć. Hm, jeszcze trochę i was nimi zanudzę! Muszę coś wymyślić, ale aktualnie mam zapisane sprawdziany na trzy tygodnie w przód, więc nie wiem jak to będzie z tymi wpisami. Ehh... ferie minęły, zaczęła się szkoła, niestety. Ale oby do Maja! A u was jak tam? Szkoła, ferie, co robicie? Zapraszam to oglądnięcia moich zdjęć poniżej.
PYTANKO: Wolicie wpisy ze zdjęciami, czy z większością tekstu?






środa, 28 stycznia 2015

Ferie 2015

Witajcie
Obiecałam wam, że napiszę kiedy wrócę, więc jestem! Tooo tak. We wtorek (20?) wyjechaliśmy o 7 rano do Czech. Kiedy tam dojechaliśmy, okazała się, że do miejsca zakwaterowania nie da się dojechać, ponieważ "droga" (jeśli to tak można nazwać..) była cała zamarznięta, a w dodatku z jednej strony była przepaść, więc woleliśmy przeżyć i pojechać w inne miejsce. Ogólnie na czeskich stokach "szału nie było". Nie wiem dlaczego, ale było pusto. Ale za to ile było śniegu :3 Nie to, co tutaj, w okolicach Wrocławia. Udało mi się popstrykać parę zdjęć (dodam pod koniec postu) i wróciliśmy na stronę Polski. Nocowaliśmy w Dusznikach Zdrój, lecz na narty jeździliśmy do Zieleńca, jakieś 20-30 minut drogi. Warunki były świetne! Duuużo śniegu, w miarę mało ludzi, ponieważ zrobili nowe wyciągi i na każdym stoku było akurat wystarczająco dużo miejsca. Tak przejeździliśmy sobie dwa dni. Oczywiście, nie obyło się bez wywrotek i jazdy na pupie, ale w tym cała zabawa!  Ostatniego dnia po obiedzie i skończonej jeździe zapakowaliśmy się w samochód i powoli wracaliśmy do domu.
W ciągu drugiego tygodnia też dużo się wydarzyło. Byłam u przyjaciółki i jej pupila, Pyzia (koń), w kinie na filmie "Siódmy Syn", u drugiej przyjaciółki na dwa dni oraz jako drugi aparat na mini sesji. To tyle! A jak wam minęły ferie, a może jeszcze ich nie zaczęliście? Jak macie zamiar je spędzić?








sobota, 17 stycznia 2015

Takie tam


Witam!
Przepraszam, że nie wstawiłam nowego wpisu w środę, nie miałam czasu. Dzisiaj będzie całkowicie "pusty" post, ponieważ nie mam na niego pomysłu. W moim Województwie właśnie zaczęły się ferie. Czy mam na nie jakieś konkretne plany? W sumie tak. Chyba po raz pierwszy w życiu mam coś zaplanowane wcześniej! Zwykle rezerwujemy coś na ostatnią chwilę, nigdy do końca nic nie wiemy. Najlepszym przykładem są nasze zeszłoroczne wakacje. W niedzielę rano postanowiliśmy, że jedziemy do Chorwacji a już wieczorem wyjechaliśmy. Nic nie było zaplanowane. Więc, jakie mam plany? W pierwszym tygodniu jadę na narty do Czech. Oczywiście postaram się robić zdjęcia i napisać wam sprawozdanie z tego wydarzenia ;) W drugim tygodniu jadę do koleżanki na 2 dni, oraz chciałabym troszkę więcej pojeździć (konno). Nie piszę o tym na blogu, ale od 6 lat jeżdżę konno, jest to moja prawdziwa pasja, nie chwilowa przygoda. Z tymi zwierzętami wiążę swoje plany na przyszłość, ponieważ dążę do bycia Hipoterapeutką, ale kto wie, jak się sprawy potoczą. Przede mną jeszcze długa droga. Od niedawna znowu zainteresowałam się czymś, raczej niezbyt popularnym, a mianowicie szydełkowaniem. Pewnie wielu z was uważa, że to czynność dla babć, które się nudzą same w domu. Hmm, nie przeszkadza mi ta opinia, bo czemu nie? Ale szczerze mówiąc, można z wełny zrobić piękne i przydatne rzeczy. Mnie najbardziej zafascynowało tworzenie "pluszaków" różnego rodzaju. Mam już parę zrobionych, jeśli będziecie chcieli to napiszcie mi to w komentarzu, a ja bardzo chętnie napiszę o tym  osobny post albo zrobię jakiś poradnik lub nawet małe rozdanie z jedną z moich prac? Czemu nie!
Na dzisiaj to już koniec. Niestety nie dodam dzisiaj zdjęć, gdyż nie mam takowych. Ostatnio byłam na "sesji" z koleżanką i jej koniem, ponieważ prosiła mnie o to. Jeśli będziecie chcieli zobaczyć efekty lub macie jakiekolwiek pytanie do mnie to śmiało piszcie w komentarzach i wklejajcie linki do swoich blogów a ja na pewno na nie zajrzę :) Do Przeczytania!

sobota, 10 stycznia 2015

Golden Rose 2

Cześć!
Dzisiaj mam dla was kolejną dawkę kosmetyków, a mianowicie lakierów do paznokci. Jakiś czas temu (chyba na początku wakacji) dodałam wpis , w którym opisywałam lakiery z firmy Golden Rose. [Jeśli ktoś go jeszcze nie widział, a ma na to chęć, to zapraszam Golden Rose] W tym poście chciałam wam przedstawić dalszą część mojej kolekcji (jeśli można to tak nazwać?). Aaaaa więc...

1. Top Coat Gel Look
Ponieważ nie posiadałam zwykłego, dobrego Top Coat'u postanowiłam sobie kupić jakiś i wypadło na ten! Jestem z niego naprawdę zadowolona. Ma gruby, wygodny pędzelek, dobrze utrwala i nie schnie dość długo, ale też nie super krótko. Niestety, chyba za szybko nakładałam go na lakier, który nie zdążył do końca wyschnął, ponieważ po utrwaleniu wyskakiwały mi małe bąbelki. Nie przeszkadzało mi to, ale wiem, że to moja wina, gdyż jestem niecierpliwa jeśli chodzi o wysychanie lakierów i zwykle coś psuję :')



2. 3D Glaze Top Coat
Czyli kolejny Top Coat, lecz nie taki zwyczajny. Jest to przeźroczysty utwardzacz do lakieru z holograficznymi elementami. Bardzo lubię go używać mimo tego, że dość trudno się go zmywa. Mój to nr.13 tylko z holograficznymi "cząsteczkami", lecz do kupienia są jeszcze z brokatem i opalizujące. Występują naprawdę w wielu kolorach i wzorach. Posiada wygodny, szeroki pędzelek, dobrze kryje i świetnie wygląda!



3. Jolly Jewels 
W ostatnim czasie bardzo spodobało mi się połączenie beżowego/kawowego koloru z brokatowym srebrem, więc oto jest! Jolly Jewels, to seria naprawdę różnorodnych, brokatowych lakierów. Ja wybrałam srebrny. Na paznokciach wygląda przepięknie! Ma w sobie drobinki brokatu o różnych wielkościach, wiec spokojnie można go stosować bez kolorowej bazy. Oczywiście, jak każdy brokatowy lakier troszkę trudno się zmywa, ale czego nie zrobi się dla pięknych paznokci? On też, tak jak powyżsi koledzy posiada gruby, wygodny w użyciu pędzelek.




4. Color Expert 66
Piękny, wrzosowy kolor. Bardzo ładnie pokrywa płytkę, wystarczy nawet 1 warstwa, ale ja mam w zwyczaju nakładanie 2 warstw, niezależnie od lakieru. Oczywiście, posiada wygodny, gruby pędzelek. Kupiłam go, ponieważ kocham pastelowe kolory, a on jest po prostu wspaniały! Szybko wysycha, łatwo się go nakłada i długo się trzyma. Ja osobiście bardzo lubię pomalować sobie paznokcie na pastelowe kolory i zrobić na nich białe kropeczki. Według mnie, wygląda to bardzo fajnie.



5. Color Expert 06
 Kolejny lakier z serii Color Expert i mój ulubiony. Ma cudny, beżowy kolor. Osobiście uwielbiam ten odcień i posiadam chyba 4-5 buteleczek takiego lakieru (w czym 2 z Golden oczywiście :3). Lubię łączyć go ze srebrnymi lakierami wymienionymi wcześniej. Niestety, baardzo często go używałam i już zgęstniał oraz została mi tylko końcówka. Ale na szczęście mam jeszcze matowego nudziaka, którego opisywałam w starszym wpisie. Ma wygodny, gruby pędzelek, nie wysycha długo, dobrze się trzyma, dobrze kryje, co tu więcej mówić?



Chcecie wiedzieć ile kosztują te specyfiki? Oto cennik :))
Gel Look Top Coat - 9,90 zł
3D Glaze Top Coat - 9,90 zł
Jolly Jewels - 12,90 zł
Color Expert - 5,90 zł

Na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że spodobał wam się wpis.
A co wy myślicie o tej firmie? Znacie je produkty? Lubicie używać jej produktów?
Piszcie i do przeczytania!

środa, 7 stycznia 2015

Recenzja

Witam!
Dzisiaj przychodzę do was z wpisem o troszkę innej tematyce niż zwykle, a mianowicie - kosmetyki, lecz zanim przejdę do tematu, chciałam, abyście zwrócili uwagę na nowy design bloga, który sama zrobiłam. Śmiało piszcie w komentarzach czy podoba się wam, czy może coś poprawić, zmienić. Jestem otwarta na wasze sugestie :))
Ok, to przejdźmy do tematu. Mam dla was recenzję 3 produktów do włosów, które ostatnio pozwoliłam sobie przetestować. Ponieważ moje włosy, są baaardzo suche, łatwo się łamią, oraz puszą, szukałam produktów, które je odżywią, i chodź trochę przywrócą im jakąkolwiek kondycję. Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z mojego wyboru. Przed kupnem, kierowałam się opiniami innych i składem oraz przeznaczeniem.

1.Szampon NIVEA intense repair



 
Co pisze producent? "Poczuj piękno Twoich włosów dzięki unikalnej formule, łączącej naturalne składniki i płynną keratynę, stanowiącą budulec włosa. *głęboko regeneruje i odnawia strukturę włosów *łagodnie myje i pielęgnuje włosy *przywraca gładkość i połysk"
Moja ocena: Według mnie ten szampon "łagodnie myje i pielęgnuje włosy", są miękkie i błyszczące, więc sprawdza się świetnie!

2.Odżywka Garnier Fructis Goodbye Damage




Co pisze producent? "Cofnij czas dla zniszczonych włosów. Silnie działająca formuła wzbogacona o Keraphyll i olejek z owoców amli naprawia zniszczone włosy od wewnątrz i wypełnia ich ubytki. Od wewnątrz: aktywny koncentrat z owoców wnika w głąb zniszczonych włosów, by wypełnić ich ubytki. Włosy są wzmocnione od środka. Od zewnątrz: formuła uszczelnia włosy, które stają się lśniące i gładkie na całej długości."
Moja ocena: Po użyciu tej odżywki, włosy naprawdę są lśniące i wyglądają o wiele lepiej. Są też "sypkie", dobrze się rozczesują, nawet na mokro. Jest to jedna z nielicznych odżywek, która pomogła moim włosom odżyć! A tak poza jej działaniem... pięknie pachnie :)

3.Olejek Bielenda




Co pisze producent? "To prawdziwy eliksir piękności dla Twojego ciała, twarzy i włosów. Kompozycja składników odżywczych wyraźnie nawilża, regeneruje i wygładza oraz poprawia jędrność i elastyczność skóry. Olejek delikatnie rozświetla, przywraca zdrowy blask oraz właściwą kondycję ciału i włosom."
Moja ocena: Używam go tylko do włosów, więc pod takim kontem go opiszę. Olejek stosuję po umyciu i wstępnym wysuszeniu włosów. Nakładam go głównie na końcówki i długość włosów. Szczerze mówiąc, poprawia on cały efekt szamponu i odżywki, nadaje "ostateczny" wygląd. Odżywia i wygładza włosy, a do tego pięknie pachnie!


Myję włosy pewnie tak, jak każdy inny. Zaczynam od szamponu, nakładam go oczywiście u nasady, a następnie spłukuję. Potem, wcieram odżywkę, jedynie od połowy długości do końcówek. Nie zmywam jej od razu po nałożeniu. Czekam 5-10 minut (zależy ile mam czasu) i dopiero wtedy spłukuję. Robię tak, ponieważ jest wtedy lepszy efekt. Nie suszę włosów suszarką!! (ponieważ strasznie się od tego niszczą) wycieram je lekko ręcznikiem, rozczesuję i pozostawiam do przeschnięcia. Kiedy są wilgotne nakładam olejek i zaplatam w warkocze, aby ładnie się ułożyły, ponieważ moje włosy same z siebie nie mają konkretnego kształtu... i to tyle :)

Na dzisiaj to koniec. Proszę was bardzo, napiszcie, czy podobają się wam posty tego typu (recenzje) czy może wolicie wpisy tematyczne, lub zdjęcia. Jest to dla mnie ważne, ponieważ chciałabym pisać o tym, co was interesuje i to, co wy chcielibyście przeczytać, lub zobaczyć. Pozdrawiam!
*przepraszam za straszną jakość zdjęć

czwartek, 1 stycznia 2015

Zima w obiektywie




Witajcie!
Na początku chciałabym życzyć Wam Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Dzisiaj mam dla was parę zdjęć mojego autorstwa. Oczywiście będą to zdjęcia, na których starałam się uchwycić zimę, lecz w rejonie, w którymi mieszkam niestety śnieg nas nie rozpieszcza. Więc... zapraszam do oglądania :)





A jak wy spędziliście te świąteczne dni? No i oczywiście sylwester.
Piszcie!